Zgodnie z definicją wartość dodana to przyrost wartości dóbr w wyniku określonego procesu produkcji lub tworzenia usługi. W działalności gospodarczej jest to różnica między całkowitym przychodem ze sprzedaży a całkowitymi kosztami zasobów zewnętrznych zużytych do produkcji. Uważam, że zamiast lekcji religii w szkole, dużo bardziej pożyteczne...

Taka rozmowa. Dziecko, w dalekim mieście na studiach, melduje przez telefon, że przeziębione. Tygrys, ojciec roku, właśnie wybiera się do tegoż miasta w interesach. Ja, jako matka martwiąca się, przykazuję dziecko namierzyć i sprawdzić stan zdrowia. Reakcja ojca roku- ale przecież mogę się zarazić? Kurtyna. (p.s....

Czytam sobie "Wielką czwórkę" Scotta Galloway'a i pierwsze co przychodzi mi na myśl to to, że politycy są jak ci generałowie, którzy zawsze są przygotowani do wygrania poprzedniej wojny. Zupełnie jak Francuzi, ktorzy po pierwszej wojnie wybudowali linię Maginota, żeby zatrzymać następną inwazję, a Hitler...

No to wróciłyśmy z wiedźmowej wyprawy do Maroka, wyszorowane w hammamie z pustynnego piasku, pachnące olejkami i dokształcone przez Michela w sztuce przyrządzania tajina. Nie wiem jak na dziewczynach, niech się same wypowiedzą, na mnie największe wrażenie, poza widokiem nieba na pustyni, wywarła wizyta w...

Tak Kasia Miller odpowiada uczestniczkom warsztatów, które chciałyby wprawdzie coś zmienić w swoim życiu, ale się boją. "To się bój i rób" mówi wtedy Kasia i to jest najlepsza rada. Nie pozbędziemy się strachu w swoim życiu, bo ta pożyteczna emocja jest na stałe wmontowana...

Ulubiona broń kobiet. "Bo ja dla ciebie tyle, a Ty co??". Często wbudowane w model "Żona" w wersji prawie nie do usunięcia. Jeszcze częściej wbudowane w model "Mamusia". "Dziecko, dlaczego Ty  MI TO ROBISZ??" Bo dziecko zaimprezowało, albo chce pojechać samo na wakacje. Albo w ogóle...

Niezorientowanym wyjaśniam, że w gwarze śląskiej basztard to inaczej krojcok, inaczej hybryda, czyli mieszanka. Czyli ja. Tata rodowity Ślązak, wnuk śląskiego powstańca, za którym po wojnie dzieci ludności napływowej wołały w szkole "Niemiec". Mama -kresowianka spod Lwowa. Dla rodziny męża-Ruska. Pójdźmy krok dalej. Jedna babcia...

Pewnie się narażam, ale jakoś nie potrafię podzielić tych wszystkich wzniosłych uczuć patriotycznych z okazji stulecia niepodległości. Może to dlatego, że po wielu życiowych nauczkach, nie lubię przepłacać. A może dlatego, że ze wszystkich szkolnych przedmiotów najbardziej przemawiają do mnie biologia i matematyka. Albo z...

Prawda ludowa głosi, że mężczyzna rozwija się do trzeciego roku życia, a potem tylko rośnie. Zanim się koledzy obrażą, dodam, że mnie się to zdanie dobrze kojarzy. Mianowicie z faktem, że chłopakom jakoś łatwiej przychodzi ocalenie swojego Wewnętrznego Dziecka i potrafią się bawić, nawet jak...

Tytuł pożyczam od Oli Budzyńskiej, blogerki, liderki i ogólnie fantastycznej osoby, obiecuję, że oddam. Weszłam sobie na jej grupie na dyskusję o obowiązkach domowych i dzieleniu się nimi z partnerem, a tam te same dylematy, które ja rozwiązuję z lepszym lub gorszym skutkiem od 25-ciu...

Kto pamięta taką bajkę o czarodziejskim ołówku, którym bohater mógł sobie narysować wszystko, czego potrzebował? Przypomniała mi się, kiedy czytałam raport o Polkach w WO. Z tego raportu wynika, że połowa Polek nie pracuje, a pracująca reszta też głównie ceni sobie wartości rodzinne, a robota...

Ciągle chodzi mi po głowie cytat z ksiązki Miłoszewskiego "Jak zawsze", kto nie czytał, polecam gorąco. Szło to jakoś tak: "Ten ponury ugór nad Wisłą, gdzie nigdy nie świeci słońce i wszyscy chodzą wkurwieni.." To o nas, Polkach i Polakach. Może faktycznie wszyscy powinniśmy sobie...