Podejmowanie decyzji bywa procesem trudnym i nie musi chodzić wcale o tzw. decyzje życiowe. Moja młodsza córka spędziła kiedyś blisko godzinę przy straganie na Krupówkach wybierając pomiędzy dwoma drewnianymi pudełkami. Pudełka były identyczne pod każdym względem, poza kolorem. Wybrała w końcu zielone, żeby po paru metrach...

Przygotowuję się na przyszłoroczne seminarium z roślin trujących na Akademii, więc sobie sprowadziłam książkę Eleanor Herman pod obiecującym tytułem "Trucizna". Pasjonująca, doprawdy. Okazuje się, że nasi przodkowie aplikowali sobie takie ilości trucizn w pożywieniu, kosmetykach i lekach, że włos na głowie się jeży. Znaczy, nam się...

Czytam sobie komentarze pod "Chińska stópką" i dużo tam smutnych refleksji na temat matek, które nie ukochały tak jak powinny. Zamiast wspierać - krytykowały, oceniały i wymagały. Przykre to, ale tak bywa i to nierzadko. Jest też taki, że niektóre z nas kochają za bardzo i...

Po powrocie z Akademii, czytam sobie "Antykruchości" ciąg dalszy i, przy całym szacunku dla autora, nieodmiennie zadziwia mnie, jak bardzo mężczyźni są ograniczeni w swoim postrzeganiu.  No ja wiem, że książka jest filozoficzno-ekonomiczna i patriarchatowi wciąż się wydaje, że to polowania na mamuty pozwalały przetrwać plemieniu,...

Pisałam już kiedyś post o tym, że trzeba omijać polską szkołę szerokim łukiem, jeśli się chce budować poczucie własnej wartości. Nie wycofuję się z tych poglądów, choć mogą być przestarzałe, bo nawet moje dzieci zakończyły już szkolną edukację, więc co ja tam wiem. Może teraz...

Bardzo dobra książka pod tym właśnie tytułem. "Antykruchość" Nassima Taleba, czyli "Jak żyć w świecie, którego nie rozumiemy". Dodam, że bardzo też filozoficzno-ekonomiczna, żeby się nie zawiodły te, które jednak wolą fabułę. Ja już jestem w wieku, że fabuła mnie nudzi, bo ileż można czytać wariacji...

I w ogóle odróżnianie sytuacji, w której ktoś ma tak zwane mocne karty, od tej kiedy tylko brawurowo blefuje, a w ręku trzyma zwyczajne blotki. Czyli nic....

Jak się długo żyje, to się człowiek ma okazję ciekawych rzeczy naoglądać. Między innymi w służbie zdrowia. Kiedy jeszcze byłam małą dziewczynką, na oddziałach szpitalnych obowiązywały tak zwane "godziny odwiedzin", poza którymi nie było możliwości wejścia na salę chorych.  I nawet w tych godzinach wpuszczano tylko...

Strasznie mnie już męczy, że u nas zawsze trzeba się zapisać do jednego obozu, wyznawać jedynie słuszne wartości i nie zadawać niewygodnych pytań. No chyba, że się chce zasłużyć na wzgardliwe miano płaskoziemca. I nie mam tu na myśli polityki, choć to zapewne politykom zawdzięczamy kulturę...

Bardzo dużo czasu spędzam ostatnio na słuchaniu wykładów i oglądaniu filmikow na youtubie dotyczących inwestowania. Wiadomo, kryzys mamy pewny, inflacja zeżre oszczędności, na zus nie bardzo można liczyć, a latka lecą. To co się dzieje obecnie z gospodarką z powodu restrykcji pandemijnych będzie gorsze niż sama...

Koncepcja wybierania sobie przekonań jest na tyle interesująca, że warto pociągnąć temat. Na przykład bardzo dobrze jest starannie dobrać sobie przekonania na własny temat, w które wierzymy i będziemy ich bronić jak niepodległości. O urodzie już było. Jesteśmy najpiękniejsze na świecie i to przekonanie wpajamy w najbliższe...

Ochoczo wzięłam wczoraj udział w internetowej napierdalance między zwolennikami Janiny Daily, a stronnikami Doktor ani. Chodziło, oczywiście, o koronawirusa, naczelny temat wszelkich dyskusji. Drugim wiodącym są wybory, ale to taka nuda, że nie daję rady się zainteresować. Koronawirus ciekawszy i dający szerokie pole do interpretacji i moich...