Ze spotkania z Narcyzem, kiedy już ujdziesz cało, masz jedną niezaprzeczalną korzyść. Tak się wyćwiczysz w zachwytach, że potem KAŻDY normalny facet będzie jeść ci z ręki.

Czy znasz ten kwiatek?

Będzie o Narcyzie, bo się nam ciekawy wątek zaczął i pewnie każda ma jakieś doświadczenie, którym się może podzielić.

Badania pokazują, że narcystyczny rys osobowości występuje częściej u mężczyzn i to by się zgadzało, Przynajmniej w ogólnie znanym opisie, czyli typa zakochanego w sobie z wzajemnością.

Spotkałam kilka okazów i pokuszę się o podział na rodzaje. Otóż znane mi typy Narcyzów męskich dzielą się na dwie odmiany:

Typ nr 1.

Jestem piękny i wiem o tym. Ale nie zaszkodzi jak i Ty się pozachwycasz.

Typ nr 2.

Niby wiem, ale nie do końca i będziesz mnie musiała przekonywać.

Typ pierwszy jest łatwiejszy w obsłudze. Ma uroczy sposób bycia, sypie żartami i komplementami, robi karierę, często w mediach. Jeśli masz stabilne poczucie własnej wartości i marzysz o telewizji, to możesz spróbować poderwać, podwieźć się troszkę, załapać na ramówkę i rzucić. Mnóstwo gwiazdek tak robi, wystarczy pośledzić Pudelka.

Oczywiście,  nie nadaje się do prawdziwego związku opartego na intymności, bo empatii i zainteresowania drugim człowiekiem nie ma w oprogramowaniu. Nieustannie za to musi skupiać na sobie uwagę otoczenia i potrafi mówić wyłącznie o sobie. Załatw sobie co tam potrzebujesz i wiej. Jak posiedzisz za długo przypłacisz obniżeniem samooceny i życiowej energii bo to taki sam wampir energetyczny jak inni psychopaci, tylko bardziej dekoracyjny.

Typ drugi to ponury paranoik, który mimo wewnętrznego przekonania o swojej wyjątkowości jakoś nie dostaje potrzebnego feedbacku od świata, bo może nie starcza urody, może wdzięku, a na pewno towarzyskich talentów. Więc Ty, moja droga, okażesz się tą jedyną, która potrafi go zrozumieć, docenić i dopieścić stłamszone przez nienawistników ego. Biada ci. Gorące uczucie jakim go obdarzysz w zamian za poczucie tej twojej wyjątkowości w końcu umrze z nudów i zmęczenia ciągłym zapewnianiem go jaki jest niezwykły. Dostrzeżesz wreszcie, że każdy temat rozmowy potrafi sprowadzić do swoich przeżyć, osiągnięć i przemyśleń, a początkowe zainteresowanie jakim obdarzał ciebie zniknęło jak mgła o poranku. Jeśli masz chociaż śladowe poczucie własnej wartości porzucisz rolę pielęgniarki jego poturbowanej osobowości i zajmiesz się czymś bardziej interesującym. Jeśli nie masz, szukaj pomocy, bo on nie pozwoli ci odejść, za to zadręczy zazdrością.

Ze spotkania z Narcyzem, kiedy już ujdziesz cało, masz jedną niezaprzeczalną korzyść. Tak się wyćwiczysz w zachwytach, że potem KAŻDY normalny facet będzie jadł ci z ręki.

To mniej więcej znane mi typy męskie. Ale mam też ulubiony typ żeński, bo kobiety są tu bardziej oryginalne i oprócz tych podobnych do typów męskich mamy typowo żeńską odmianę grającą z nami w grę “moja krzywda największa“. Tak, tak, to też narcyzm, tylko druga strona medalu. Faceci raczej w to nie grają, bo nie honor.

Natomiast kobiety chętnie i nie próbuj ich krzywdzie zaprzeczać, ani sprowadzać na ziemię podając przykłady tych, co mają gorzej. Narcyzka tego nie znosi.

To są te wszystkie toksyczne mamuśki i teściowe, co się umordowały w święta jak nikt. I chorują też najbardziej na świecie. Albo niosą swój krzyż w małżeństwie z najgorszymi typami.

Koleżanki z trudnym dzieciństwem jakiego nikt nie miał i skrzywdzone przez faceta jak żadna  inna.

Po prostu szczególne, wyjątkowe i największe na świecie ofiary złego losu.

Tu nie umiem znaleźć żadnej korzyści poza zwykłą schadenfreude, że jednak my mamy lepiej. Nawet jak akurat nie bardzo nam się powodzi, to Narcyzka niechybnie nas przelicytuje w krzywdzie i od razu możemy mieć poprawioną samoocenę.

Narcyz czy Narcyzka będą Tobą manipulować, wykorzystywać cię i korzystać z twoich zasobów bez żadnych skrupułów. Ich zdaniem wszystko im się należy, bo są przecież tacy wyjątkowi. Kiedy już padniesz po prostu znajdą sobie nową ofiarę.

Wspólne dla wszystkich odmian jest to, że ewentualnym porażkom zawsze winni są inni, a Narcyz czy Narcyzka to niewinna ofiara złych ludzi. Sobie nigdy nie mają nic do zarzucenia. Co najwyżej nadmierne zaufanie do tych złych ludzi.

I tu należy uważać, bo prędzej czy później Ty też trafisz na ławę oskarżonych.

 

 

 

4 komentarze
  • Avatar
    Amanda
    Posted at 17:54h, 01 lutego Odpowiedz

    Statystyki nigdy nie powiedzą prawdy bo nigdy nie dotyczą całości (wszystkich, co do jednego). Patrząc na dużo dzisiejszych kobiet z hybrydowymi pazurami i napompowanymi tyłkami, i te wszystkie ,,influencerki” to chyba narcyzm u obu płci rozkłada się jednak po równo w miarę 🙂

    • Wiedźma Radzi
      Wiedźma Radzi
      Posted at 20:33h, 02 lutego Odpowiedz

      narcyzów sporo, fakt

  • Avatar
    M
    Posted at 20:28h, 01 lutego Odpowiedz

    Jak dla mnie, z moich obserwacji, to teraz narcyzm u mężczyzn występuje praktycznie u całej populacji (z nielicznymi wyjątkami) 🙂

    • Wiedźma Radzi
      Wiedźma Radzi
      Posted at 20:34h, 02 lutego Odpowiedz

      samozachwyt na pewno 🙂

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: