Dobro wraca. A jednak.

Wczorajsze, gorzkie podsumowanie historii rodzaju ludzkiego na szczęście tej historii nie kończy.

Jako ludzkość wciąż się rozwijamy i wciąż (chyba) mamy szansę.

Wielu z nas widzi tę zasadę przemocowości, na której do tej pory budowana była cywilizacja. Nie chcę się czepiać sympatycznych kolegów, ale to jednak ich dzieło. Może się nie dało inaczej. Ale już wystarczy.

I to jednak kobiety powinny teraz już przejąć władzę nad światem. Żeby wszystkim żyło się lepiej.

Cywilizację, w której obecnie żyjemy konstruowała i konstruuje PRZEMOC. To przemoc wygrywa i przemoc jest nagradzana. Władza silniejszych nad słabszymi i bezwzględne tych słabszych wykorzystywanie.

Tak było i wciąż jeszcze jest. Ale podobno kończy się Era Ryb i zaczyna Wodnika, ja się na tym nie znam, ezoteryka się mnie specjalnie nie trzyma, poprawcie, jeśli się mylę. Bo to by jakoś szło do tyłu kalendarzowo?

Natomiast mam umysł analityczny. I tak sobie analizując naszą historię, to myślę, że musimy zmienić podręczniki. I przestać oddawać wreszcie hołd tym wszystkim rzeźnikom, których “zdobycze” i “zwycięstwa” kosztowały setki tysięcy ofiar. Zmienić optykę. Na pomniki wstawić wynalazców, artystów, poetów i lekarzy. To oni, a nie wodzowie i królowie nieustannie rozwijali naszą cywilizację. Zmieniali naszą świadomość i czynili ten świat lepszym.

Pomału lecz konsekwentnie wznoszącym się na coraz wyższe poziomy świadomości.

Co by nie powiedzieć, jednak się rozwijamy. Kobiety mają prawa, mniejszości się ich powoli dobijają. Mam szczerą nadzieję, że działalność różnych Mordo Iuris i temu podobnych to tylko chwilowe zawirowania, bez większego wpływu na rozwój świadomości ludzi.

Co z tego dla nas, drogie Wiedźmy?

Jesteśmy ważnym ogniwem. Mądre kobiety zmieniają świat. Tworzenie Dobra, Porozumienia i Relacji to nasza specjalność. I takie dobro, faktycznie, wraca. Sprawdziłam organizmem. Na moje Wiedźmy zawsze mogę liczyć.

Mądre kobiety zmieniają ten świat, serio.

Mądrzy mężczyźni też, ale jednak oni w większości są niewolnikami swojego testosteronu i przymusu rywalizacji. Tak działa ewolucja, premiuje przemoc, przynajmniej wśród drapieżników.

Dlatego lubię wegetarian.

Podejrzewam, że jedzenie zwierząt jednak ma znaczenie dla tego, kim jesteśmy. Pozarozumowo wybieramy wtedy jednak przemoc. I w rezultacie dostajemy taki właśnie, jaki mamy, niesprawiedliwy świat

Być może świat naprawdę zmieni się wtedy, kiedy wszyscy przestaniemy jeść mięso? Nie wiem.

Ale można spróbować.

PRZEMOC TO PROBLEM PRZEBRANY ZA ROZWIĄZANIE.

 

2 komentarze
  • Avatar
    M
    Posted at 08:22h, 22 kwietnia Odpowiedz

    Profesor na naszym uniwersytecie kiedyś bardzo ciekawie opowiadał o pszczołach. Według badań, ich przodkami był gatunek os, który był mięsożerny, potem porzucił ten nawyk i mamy pszczoły, które teraz są integralną częścią ekosystemów. Skoro całkowicie mięsożerne osy były w stanie to zrobić (bez zastanawiania) to dlaczego ludzie nie? Przecież ich organizmy też musiały ulec przemianie by się dostosować do nowej diety. Jestem w stanie zrozumieć np. Inuitów z terenów, gdzie uprawa roślin jest niemożliwa. My też w praktyce jesteśmy mięsem np. dla lwa, on nie ma wyboru i oni nie. Ale reszta, co wozi zadki w drogich autkach, naprawdę może kupić sobie trochę roślinek i przetworów typu jajka, mleko od kogoś zaufanego albo ze sprawdzonego źródła. Zresztą, nie wiem jak katolicy mogą pogodzić przykazanie ,,nie zabijaj” i nakaz żeby ,,nie spożywać tego, co ma w sobie krew życia” z zabijaniem i jedzeniem zwierząt. Niektórzy sobie to interpretują, żeby pozbawić krwi, takie lenistwo mentalne. Dla mnie ,,obrońcy życia” to banda hipokrytów. Gdyby palili rzeźnie, niszczyli futrzarnie i bronili nawet zarodków, to by byli konsekwentni. A tak NIE SĄ za życiem. Przecież zwierzę jest żywe tak samo.

    • Wiedźma Radzi
      Wiedźma Radzi
      Posted at 09:24h, 22 kwietnia Odpowiedz

      ja po prostu sprawdzam organizmem i na diecie wegańskiej zwyczajnie lepiej się czuję

Leave a Reply

%d bloggers like this: