emeryci dostali trzynastą emeryturę i tylko jedna pani wpadła na pomysł, żeby za te pieniądze kupić sprzęt ochronny medykom.

Gerontokracja w koronie

Bardzo ciekawy artykuł w Kulturze Liberalnej opisujący reakcje na wpis młodego studenta ratownictwa medycznego, który odmówił wolontariatu w czasie pandemii.

„Roczniki lat 40., 50. i 60. swoim długoletnim niechlujstwem, ignorancją i cwaniactwem zapewniły nam katastrofę, która spada właśnie na nich jako osoby w grupie najwyższego ryzyka. I to właśnie oni wymagają od nas ratowania sytuacji. Bo to roczniki lat 90. i 00. są rekrutowane do wolontariatu. Teraz to na mnie, w przyszłym miesiącu 21-latku, wywiera się presję «etyki» i «moralności», aby rzucić się w samo centrum chaosu, gdzie za darmo zostanę zapchaj-dziurą Systemu z kartonu”, pisał student.

Nie sposób nie przyznać mu racji. I nie tylko katastrofę w służbie zdrowia zapewniło nam niechlujstwo, ignorancja i cwaniactwo owych roczników. Kryzys klimatyczny, kryzys wodny, parę kryzysów humanitarnych.

Pominę litościwym milczeniem co sądzę o histerycznych i przekłamanych przekazach mediów na temat pandemii, bo mi jeszcze zdejmą felieton jak nieprawomyślne filmiki na youtubie. Filmiki, które pokazują jak zakutany w kombinezon reporter z przejęciem relacjonuje straszliwy obraz pandemii, a filmuje go całkiem nieosłonięty kamerzysta z odległości metra. Albo kiedy zdjęcia z przepełnionego szpitala podpisywane są nazwami coraz to innych miast. I coraz częściej zadawane pytanie, co było pierwsze – koronawirus czy kryzys ekonomiczny, który koronawirusem trzeba było przykryć.

Ale nawet biorąc to wszystko na serio trudno mi się dziwić młodzieży, że nie ma ochoty się poświęcać i zamykać dobrowolnie w ośrodkach pomocy społecznej. Ani spać na kartonach w szpitalach. Mieliśmy 30 lat żeby zbudować sprawne państwo. Z dobrze działającą służbą zdrowia. Woleliśmy stawiać pomniki.

Umościliśmy się na ciepłych posadkach, a młodzież wchodzącą na rynek pracy witaliśmy śmieciówkami. Teraz mają umrzeć z głodu, bo dla ochrony staruszków w ogóle zamknęliśmy rynek pracy. Za to emeryci dostali trzynastą emeryturę i tylko jedna pani wpadła na pomysł, żeby za te pieniądze kupić sprzęt ochronny medykom.

Ja nie mówię, że mamy starszych nie leczyć, czy nie starać się chronić. Ale nie kosztem życia i zdrowia następnych pokoleń.

Może dobrze, że edukacja ekonomiczna w szkole nie istnieje i młodzi ludzie na ogół mają niewielkie pojęcie ile ich będzie kosztować zamrożenie gospodarki. Odbieramy im przyszłość w imię ochrony przeszłości.

I, na szczęście dla nas, w dużej części są idealistami. Martwią się o ekologię, efekt cieplarniany i kryzys wodny.

Bo my tylko o siebie.

 

7 komentarzy
  • Avatar
    Amanda
    Posted at 12:19h, 14 kwietnia Odpowiedz

    Nie wiem czy się zgadzam z ratowaniem staruszków (mi obcych) czy nie, ale ja sama, gdybym miała 70 + lat, i daliby mi wybór, podłączyć mnie albo kogoś kto ma życie przed sobą do respiratora, to nie chciałabym żeby mnie ratować na siłę.
    Za to jestem zdania (okrutnego), że korona powinna wybić wrednych, podłych, nieempatycznych, krzywdzących zwierzęta i przyrodę, wyśmiewających wszystko i wszystkich, wiecznie kogoś poniżających, ,,co to nie oni” ludzi. Wszelkich zbrodniarzy z każdego pokolenia. Ludzi, którzy katują swoich partnerów i dzieci. Ludzi, którzy nie szanują nikogo i niczego, mają ,,wyje..ne” na sprawy ważne (dla kogoś) i się z nich śmieją. Ludzi, którzy wycierają sobie gębę ideałami, wiarą czy czymkolwiek by krzywdzić. Bez względu na to ile mają lat. Millenialsów, staruszków i w średnim wieku. Bo wiek to tylko cyferka. A zło jest jedno. Tylko dziecko jest niewinne zawsze, ktoś dorosły (albo nawet nastoletni) albo jest dobry albo nie. Amen.

    • Wiedźma Radzi
      Wiedźma Radzi
      Posted at 17:17h, 14 kwietnia Odpowiedz

      no niestety nie ma wirusów działających tak wybiórczo 😉

  • Avatar
    Amanda
    Posted at 12:40h, 14 kwietnia Odpowiedz

    Chociaż jeszcze mi się przypomniało, że np. w wielu kulturach młodzi mają dużo praw ale przy tym to starsi sprawują władzę w grupie np. u Indian dawniej. Albo w dawnych Chinach, właściwie to nadal w Chinach jest szacunek prawie, że sakralny do starszych osób od osób młodych. Wodzowie nie żyli wiecznie ale z reguły byli to ludzie w średnim wieku albo nawet starsi. Młodzi byli szanowani ale mieli jakby inne zadania. Byli wojownikami itp. I starym tak zostało. Doświadczenie i wiedzę młodzi mogą mieć bardzo dużą ale starym się wydaje, że wiedzą wszystko. Nie mówię np. o Indianach bo u nich świadomość to zupełnie inna sprawa niż przeciętnego starszego Polaczka-Cebulaczka-Dawnego-Prezesa Banku na Zadupiu. Wiek kojarzy się z mądrością, chociaż w przypadku Polski to nie do końca się sprawdza… U Indian to inna sprawa była, Wódz faktycznie miał wiedzę. A polaczkowi 60 + tylko się często wydaje, że ma. Ale mamy też wielu fajnych starszych ludzi i to naprawdę mądrych. Tylko oni nie stoją z pikietami pod sztandarem radia Maryja i nie straszą śmiercią ,,wrogów wiary i Ojczyzny”. Ani nie naciągają sobie gęby botoksem w wieku lat 60 +. O nich nie słychać w TV, samemu trzeba ich znaleźć. Bo są i w necie, jak ogarniają technologię, i w realu. Tylko w tych mądrych miejscach 🙂

  • Avatar
    M
    Posted at 19:21h, 14 kwietnia Odpowiedz

    Jak w każdych czasach, i teraz i kiedyś, byli Ludzie przez duże L i dzbany, czy taborety 😉 Szkoda, że tych dzbanowatych tak dużo ale zawsze byli. Dużo młodych też takich jest, niestety. Koronę pomijam, teraz mówię o tych pozostałych wymienionych kryzysach. One faktycznie nie wzięły się znikąd. Tak jak Pan Turski na przemówieniu mówił, że obozy nie ,,spadły z nieba”. Nie podrzuciło ich obce mocarstwo. To Niemcy sami się znieczulali w narodzie na krzywdę. I podobnie z tymi kryzysami, znieczulica i wygodnictwo. W praktycznie każdym narodzie są Ludzie i ci znieczuleni… Tylko kwestia kto rządzi narodem. U nas większość polityków każdej opcji to jeden diabeł, jak mówi mój dziadek 😉
    Chociaż te kryzysy, to jak mówię, nie jest wina wszystkich z danego pokolenia. Niektórzy po prostu byli (czy są) w mniejszości i ich nie słychać, choć działają w jakiejś dobrej sprawie. To jeszcze hejt obrzydliwy, jak np. na organizacje walczące o zwierzęta (bo przecież dla Polaków przykazania miłości do istnienia i ogólna postawa ,,nie krzywdź” Jezusa-nie obowiązują) albo o pomoc dla niepełnosprawnych (to przecież nie bliźni). Bandy krzykaczy z każdej opcji politycznej za to słychać bardzo wyraźnie…

    • Wiedźma Radzi
      Wiedźma Radzi
      Posted at 08:51h, 15 kwietnia Odpowiedz

      polityków mamy niewiarygodnie miernych..

  • Avatar
    Bożena
    Posted at 19:38h, 25 kwietnia Odpowiedz

    Nie dziwię się obawom rekrutowanej młodzieży. Oni też nie są ze stali, ostatnio zmarł 18-latek. A jak znam życie, pewnie by im nie robiono testów czy środków ochrony, bo u nas to już standard. Moja sąsiadka jest pielęgniarką, po pracy wraca do swoich dzieci i nie wie, czy nie jedzie z nią koronawirus.

    • Wiedźma Radzi
      Wiedźma Radzi
      Posted at 20:06h, 28 kwietnia Odpowiedz

      ja też się nie dziwię, choć z innych powodów

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: