I już mnie nie bij, kochany

Słabo musi być ze sztuką filmową, skoro pobieżne mordobicie zdominowało komentarze oskarowej gali.

Ot, jeden pan brzydko zażartował z żony drugiego pana, więc tamten zareagował impulsywnie i dał  żartownisiowi po buzi. Za co potem przeprosił, jak mu adrenalina opadła. W dawnych czasach poszliby się strzelać i skończyłoby się pogrzebem, więc naprawdę żyjemy w liberalnych czasach.

Ale po internetach szeroko rozlała się dyskusja o przemocy i moje ulubione WO wysmażyły artykuł, że „stop przemocy”, czym mnie nawet nie zmusiły do odnowienia subskrypcji, bo nie czytam gazet, o których z góry wiem, jakie mają zdanie.

W ogóle śledzenie dziennikarskich wypowiedzi zrobiło się nudne, bo zanim jeszcze włączę konkretne radio, to już z góry wiem, który komentator co powie. Włącznie z ekonomicznymi. Chyba tylko pogoda jawi się jako loteria.

A więc lewicowe media zbiorowo potępiają akcję Willa, bo wiadomo, brzydzimy się przemocą i ze wszystkimi dogadujemy się argumentując przekonywująco. Pewnie dlatego negocjacje pokojowe w Istambule tak sprawnie przebiegają.

No, sorry, mimo z zasady lewicowego skrzywienia, to jednak przytakuję zdaniu, że: „tylko muskuły chronią kulturę przed barbarzyństwem” i w przyszłym wcieleniu chcę być Jackiem Reacherem i móc pobić każdego drania, który mi podpadnie.

Pewnie, że lepiej by wypadło, gdyby Will, zamiast używać pięści, użył mózgu i odpowiedział równie brutalnym żartem.

Mimo to, mnie ta sytuacja nieco przypomina taką, w której na atak bandyty z nożem odpowiadamy strzałem z pistoletu i sąd nas uwalnia od oskarżenia, bo działaliśmy w obronie koniecznej. Kiedyś była podobna sprawa, zaatakowany przez dwóch wyrostków starszy pan użył noża i pech chciał- przeciął bandziorom tętnice udowe. Zeszli z tego świata w dwie minuty, bo tyle trwa wykrwawienie po takim urazie. Postawiono go za to przed sądem, bo użył podobno nieadekwatnego do zagrożenia środka, ale na szczęście sąd go uwolnił.

Otóż, moim zdaniem, zasada jest taka, że to atakujący bierze na siebie konsekwencje ataku.

Dlatego w USA właściciel domu ma prawo zastrzelić na miejscu włamywacza i włos mu za to z głowy nie spadnie.

Atakujący słownie komik może dostać po buzi i trudno.

A mąż bijący żonę może upaść na nóż. Kilkanaście razy.

To napadający jest odpowiedzialny za skutki napaści.

I za to, że przy okazji może doznać rozmaitych urazów też.

Mam włamywacza przepraszać, że spadł z dachu, bo ten był śliski?

Dlatego jestem za dostępem do broni dla zwykłych ludzi, bo bandyci i tak ją mają. I za używaniem jej w kontakcie ze zbirami.

No niestety, podoba nam się to, czy nie, jesteśmy gatunkiem dosyć agresywnym. I dobrze jest umieć się bronić przed tymi jego przedstawicielami, którzy za nic mają „Porozumienie bez przemocy” i pokojowe negocjacje.

To, co się dzieje za naszą wschodnią granicą jest aż nazbyt wymowną ilustracją tego poglądu.

 

 

7 komentarzy
  • Facetka
    Posted at 09:39h, 30 marca Odpowiedz

    Mówi się, że „racja silniejszego lepsza zawsze bywa.”
    Podoba mi się to sformułowanie, że atakujący bierze na siebie konsekwencje ataku. To powinno być zapisane w prawie, aby każdy liczył się z konsekwencjami.

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 11:21h, 30 marca Odpowiedz

      dokładnie

  • IWnowa
    Posted at 19:01h, 30 marca Odpowiedz

    Ależ oczywiście, że tak!!! Zgadzam się z każdym Twoim słowem i miałam się też wypowiedzieć na ten temat.
    Bo najczęściej nie ma negocjacji z agresorem. A agresor słowny też powinien się przekonać, jakie mogą być konsekwencje fatalnego żartu z chorego człowieka.
    Negocjacje pokojowe jakoś złagodniały, odkąd Biden odwiedził Polskę, kraj tuż obok Ukrainy i wypowiedział się zdecydowanie o putinie.
    Czasem tylko argument siły przemawia do niektórych jednostek, nie znających granic, do agresorów. Właściwie to oni powinni się ciągle czuć na baczności, inaczej naturalny instynkt krzywdzenia i zabijania często zwycięża.

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 21:09h, 30 marca Odpowiedz

      przemocowiec rozumie tylko przemoc

  • Amanda
    Posted at 20:46h, 30 marca Odpowiedz

    Ja sama bym chętnie dała w mordę tego typu ,,komikom”. Albo np. polski Niekryty Krytyk, Kubuś Wojewódzki, do tych debili mam fizycznie bliżej. Bo to co oni robią to nie są żadne żarty, tylko czyste dno. Oni doskonale wiedzą, że te ich ,,popisy” ćwierćmózgie mają kogoś zaboleć i rozbawić taką samą, debilną widownię, to nie są nieświadome kilkulatki. Rozmawiać dyplomatycznie to można z kimś na odpowiednim poziomie a nie z dnem i jego wyznawcami. Taki ktoś (a raczej takie coś) inaczej nie rozumie. Podobnie jak bluzgający kark z bejsbolem, co się rzuca, powinien dostać w ryj a nie pogadankę.

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 21:10h, 30 marca Odpowiedz

      najbardziej lubię jak Kuba trafia na kogoś bardziej inteligentnego, kto dowala jemu

      • Amanda
        Posted at 15:45h, 01 kwietnia Odpowiedz

        W tym debilnym kraju jest mnóstwo ludzi, jak Kubuś, którzy wprost kochają wyżywać się na innych słownie i he, he, he, pusty śmiech ze wszystkiego, wszystko obśmiać bo to, kurna, takie zabawne, ze wszystkiego beka. Atmosfera sprzyja agresji i chęci dania w pysk takim idiotom, na otrzeźwienie. A nowe pokolenia, niestety, często nie dają nadziei na poprawę, tylko czasem wręcz jeszcze gorzej, kraj debili i to coraz gorszych, cebulandia. I to, niestety, nie jest żart na 1 kwietnia, chciałabym by był.

Leave a Reply

%d bloggers like this: