Mamusiu, już będę niegrzeczna

Przez internety przelewa się shitstorm na temat Marty Lempart, która nie posprzątała po sobie. Co więcej, ochrzaniona przez panią sprzątającą, ośmieliła się postawić i robić nadal swoje, czyli przemawiać.

Oczywiście, do dyscyplinowania niesfornej Marty natychmiast ruszyły kobiety, w dodatku feministki, żeby było smaczniej.

Bo jak to tak można nie szanować pracy innych kobiet, w dodatku tych poszkodowanych szmatą przez los. Za KOGO ona się ma??

No może na przykład ma się za równą mężczyznom, bo jakoś nigdy nie widziałam wzruszającej scenki jak to górnicy sprzątają spalone przez siebie opony, a rolnicy zbierają rozsypane na drodze kartofle.

Ba, ale to mężczyźni, wiadomo. Przecież wszystkie wiemy, że oni NIGDY nie sprzątają po sobie. Po nich sprzątają udręczone mamusie. Udręczone, ale zawsze mające czułe serduszko dla synka, och mój łobuziak, on nigdy po sobie nie sprząta, ale tak kocha mamusię!

Co innego córki, te zawsze można przywołać do porządku i upomnieć żeby mamusi pracę szanowały, bo same kiedyś zobaczą jak to jest, kiedy się narobią, a nikt nie uszanuje, brudnymi buciorami wejdzie na umyte.

Taki los kobiecy, cóż robić, sprzątanie domu, kościoła i świata.

I bądź grzeczna, córeczko, bądź miła. Uśmiechaj się, potakuj i nie wychylaj. Życie ciężkie jest i ciężkie będzie. Nic się nie da zrobić, taki los.

I za kogo ta Marta się ma. Pewnie karierę chce robić, a prostego człowieka nie uszanuje. Trzeba ją przywołać do porządku, najlepiej żeby to zrobiły inne kobiety, wtedy to nie będzie patriarchat.

Będzie.

To, że jesteśmy przywoływane do porządku przez inne kobiety, to też jest patriarchat. Tak mocno uwewnętrzniony, że aż spleciony z nitką DNA.

Bo założę się, że gdyby tą farbę na schody wylał jakiś facet, to pani sprzątającej nawet by przez myśl nie przeszło upomnienie go.

W ogóle NIKOMU by na myśl nie przyszło zajmowanie się tym aspektem. Bo ON by mówił o ważnych sprawach. A nie jakichś tam prawach kobiet.

Kiedy ciężarna Izabela z Pszczyny umierała w szpitalnej sali, to żadnej z pielęgniarek też nie przyszło do głowy żeby pana doktora może przywołać do porządku i zmusić żeby robił co do niego należy. Jak to tak? PANA DOKTORA?

Pewnie prędzej upomniałyby Izę żeby nie nabrudziła za bardzo, umierając.

Przecież salowe tak ciężko pracują.

7 komentarzy
  • M
    Posted at 11:42h, 28 listopada Odpowiedz

    Pamiętam, jak kiedyś na studiach skończył się papierowy ręcznik w toaletach i suszarki nie działały (chociaż one i tak więcej bakterii wzniecają). No to poszłam, umyłam ręce i strzepnęłam je z wody do kosza na śmieci. A była tam też pani sprzątająca i na mnie, ze : ,,Co PANI ROBI!? NIE WIDZI PANI, ŻE PODŁOGĘ UMYŁAM!?” Ja grzecznie mówię, że przecież ani kropelki nie ma bo strzepnęłam do kosza. A ona ,,NIECH JUŻ PANI IDZIE!” Koniec historii… Potem mi ,,dzień dobry” nie odpowiadała, jak jej mówiłam.

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 13:10h, 28 listopada Odpowiedz

      umyta podłoga w roli sacrum 😉

      • M
        Posted at 21:57h, 02 grudnia Odpowiedz

        Żeby to było tylko to, można to zawsze zwalić na naburmuszenie lub ważniactwo. Polskie kobiety (w większości) są niesłychanie podporządkowane ,,normom”, które z normą mają niewiele wspólnego. Do tego kościółkowe, często na pokaz, fałszywe, świętojeb… a kogo innego utopiłyby w łyżce wody, bo myśli inaczej. ,,Czarnuchów” nie, ,,miastowych” nie, jakichśtam nie, sąsiad/ka to zło, ona najlepsza. Do wszelakich ,,kółeczek” petryfikujących te ,,normy” też należą głównie kobiety. Mężczyźni często z tego ,,tylko” korzystają ale wielu by samych z siebie się przyzwyczaiło (i już taka jest) gdyby nie mamusie, żonki, babcie, ciocie, siostrzyczki (same chyba z problemami, skoro lubią być podnóżkiem). Znam to aż do … z domu rodzinnego. Wieczne ofiary losu a jednocześnie męczenniczki i bohaterki w jednym. Siostry be, ona najlepsza. I nawet w obliczu trudnych zdarzeń się NIE zmieniają, a tylko ,,ładnie” udają. Na piedestale, co z tego, że z kulą u nogi. Toksyna. I tym jest przesiąknięte polskie społeczeństwo. I się dziwią, że młodzi czasem coś dosadnego rzucą (nie mówię o hejcie, czy wyzwiskach bez powodu) jak na to popatrzą…

        • Wiedźma Radzi
          Posted at 07:30h, 03 grudnia Odpowiedz

          sama prawda

  • Amanda
    Posted at 12:07h, 28 listopada Odpowiedz

    Mnie najbardziej bawią kobiety i faceci (ci na fb też, na profilu i chyba oni bardziej niż te panie), którzy się oburzają i wychodzą z założenia, że to ,,Ukrainki i nieuprzywilejowane kobiety muszą sprzątać”. To przepraszam, oni są upośledzeni jakoś, że nie potrafią wziąć ściery jak im przeszkadza, że to kobieta sprząta? A może fakt, że to ,,biedne kobiety” sprzątają wynika zupełnie z czego innego niż z ,,naturalnego musienia”? Hmmm…Durne nicki i ,,filozoficzne” wywody to i ja umiem wymyślać xD Tylko nic z tego nie wynika. Dzisiejsi ludzie to naprawdę banda debili. Chyba demokracja to nie jest jednak taki dobry system, zwłaszcza w krajach, gdzie pełno domorosłych filozofów i filozofek z bace-fooka…

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 13:10h, 28 listopada Odpowiedz

      nie jestem fanką demokracji, bo idiotów zawsze jest więcej

      • Amanda
        Posted at 15:38h, 28 listopada Odpowiedz

        Tak, głos ,,profesora” i profesora oraz prostego człowieka (i rozsądnego) i zwykłego prostaka znaczą tyle samo… Oraz głos kogoś z wiedzą (prawdziwą) i jakiegoś foliarza co szuka informacji na ,,naukowych” stronach i durnych forach. Angielskim czy francuskim sufrażystkom się udało ale tutaj nie może się udać bo zaraz ,,zaganianie”. W Polsce kobiety są solidarne dopóki nie trzeba czegoś ostro. To wtedy nie bo ,,nieładnie”. A wyzywanie przez prawackich i lewackich szmatławców, starych dziadów, to jest ładne? Traktowanie przez obwisów jak rzeczy albo służącej to jest ładne? Bo jeden z drugim walnie jakiś wywód (chociaż to, bo z czym innym gorzej xD) i jaki kulturalny… Ludzie są chorzy, naprawdę.

Leave a Reply

%d bloggers like this: