Warning: sprintf(): Too few arguments in /home/users/wp_sonia/public_html/wp/wp-content/plugins/wp-user-avatar/includes/class-wp-user-avatar-functions.php on line 668

Mrs. Polska

Oglądam sobie tą Mrs. America na HBO GO i najbardziej mnie interesuje-

SKĄD ONE SIE BIORĄ?

Skąd się biorą feministki to ja wiem. Z poczucia niesprawiedliwości i niezgody na zastany porządek. Z poczucia krzywdy, bezsilności i gniewu.

Ale skąd się biorą ONE? Strażniczki patriarchatu, wielbicielki tradycyjnego porządku? Skąd te głupie to się domyślam, ale nie wszystkie są po prostu głupie i to ładnie widać na filmie.

Phyllis nie jest głupia. Jest inteligentna, wykształcona i morderczo ambitna. No i religijna, jakże by inaczej. Ale nie jakoś fanatycznie, wyraźnie widać jak jej protestancka dusza cierpi przy zawieraniu sojuszu z obłąkanymi w temacie aborcji katoliczkami.

Widać też, że dostrzega seksistowskie zachowania mężczyzn, swoich kolegów z partii republikańskiej. I to, że ją osobiście też dotyka lekceważenie i odsyłanie do zrobienia panom herbatki.

Ale godzi się na wszystko, żeby tylko zaistnieć w świecie wielkiej polityki. Ona nie walczy tak naprawdę o sprawę, w którą wierzy. Widać wyraźnie jak bardzo obojętne są jej problemy własnych zwolenniczek. Chce tylko dostać się do tego klubu zarezerwowanego dla mężczyzn. Obojętnie jak.

Wspina się po ramionach mężczyzn ignorując fakt, że zaglądają jej przy tym pod spódnicę. Jest w tym trochę jak Madonna, która po zrobieniu kariery w wywiadzie podzieliła się szczerą radością, że “nareszcie nie będzie musiała ssać zwiędłych fiutów”. Phyllis ssie jak odkurzacz.

Myślę, że mężczyźni powinni się bać Phyllis i takich jak one. My walczymy z otwartą przyłbicą i jasno mówimy o co nam chodzi. Wbrew obiegowym kłamstwom lubimy mężczyzn, tylko nie lubimy ich przekonania, że wszystko im się należy za sam fakt posiadania chromosomu Y.

A już najbardziej władza nad światem. I całodobowa obsługa.

Z nami się można dogadać. Wystarczy się trochę posunąć na ławeczce.

One nienawidzą kobiet, bo nienawidzą samych siebie i od siebie się odcinają zdradzając własną płeć. Jak mogą kochać kogokolwiek?

Ja na miejscu facetów zawsze bym się bała, że te szczęki się kiedyś na tym fiucie zacisną. Najbardziej zakłamany człowiek może nagle pęknąć. I zechcieć stanąć w świetle prawdy.

A najbardziej upodlony niewolnik nagle może się zbuntować i wsadzić panu nóż w plecy.

I tu bym radziła sympatycznym kolegom skorzystać z metody księcia Bogusława Radziwiłła , który mordował zdrajców.

A na pytanie konającego ” Dlaczego?” odpowiadał:

ZDRADZIŁEŚ JEGO, ZDRADZIŁBYŚ I MNIE.

 

5 komentarzy
  • Avatar
    M
    Posted at 11:09h, 19 stycznia Odpowiedz

    ,,Chce tylko dostać się do tego klubu zarezerwowanego dla (kogokolwiek, dopisek redakcji).” I to jest właśnie problem wielu ludzi. Zdradzają samych siebie by tylko ,,zaistnieć”. Zabijają swoje ideały, pasje, marzenia, dobroć, człowieczeństwo, wartości. I to się dzieje wszędzie. Zabijają to wszystko i nienawidzą innych, pogardzają nimi, przez własną pychę. Z pychy wynika każde inne zło. Jak ,,jestem lepszy/a” to kto mi zabroni i dlaczego się z nim/nią liczyć? I to się nasila obecnie, mimo słynnego rozwoju cywilizacji. Jest jeszcze trochę ludzi dobrych i sprawiedliwych ale w porównaniu z ,,masą”-bardzo mało (nawet jeśli liczyć w milionach). Nie liczy się to kim jesteś, liczy się czy możesz ,,się sprzedać” do TV show, szmatławca, zaistnieć jako ,,znawca” na byle portaliku, zrobić durnego mema albo jesteś bezwzględny/a w świecie nauki/biznesu/wybierz cokolwiek. Człowieczeństwo jest przereklamowane. Ostatnio mi przyszła na myśl piosenka Stinga ,,Englishman in New York” z tym, że ja się czasem tak czuję nie w odniesieniu do Nowego Jorku, tylko do dużej części społeczeństw świata ogólnie. I myślę, że on tak naprawdę śpiewał o tym samym a ,,New York” i ,,Englishman” ( i inne) w piosence to tylko przenośnie. Ona odnosi się do świata.

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 19:37h, 19 stycznia Odpowiedz

      najgorsza jest zdrada samej siebie

  • Avatar
    Amanda
    Posted at 13:23h, 19 stycznia Odpowiedz

    Straszne to jest. Mnie też zastanawia dlaczego gwiazdy pokroju Madonny są nazywane feministkami albo walczącymi o prawa kobiet. Przecież, robiąc to co robiła, ona wcale w żadną równość kobiet nie wierzy. Podobno kiedyś tez przeżyła gwałt we własnym domu, więc to już w ogóle. Jakim trzeba być bez szacunku do siebie, żeby za karierę i kasę sprzeniewierzyć siebie. A potem twierdzić, że się walczy o coś. I te wszystkie gwiazdy, które się prostytuują po prostu za kasę i karierę, zamiast wykorzystać talent (niektóre go nie mają). I faceci, którzy je wykorzystują. Obrzydliwe.

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 19:37h, 19 stycznia Odpowiedz

      skuteczności jej nie można odmówić

      • Avatar
        Amanda
        Posted at 16:30h, 20 stycznia Odpowiedz

        Ale szacunku do siebie już tak. A ja jestem zdania, że jak ktoś sam/a siebie nie szanuje to od innych też tego nie dostanie.

Leave a Reply

%d bloggers like this: