Nudziarz

Jest taki typ mężczyzny, który przez niektóre kobiety jest niezwykle ceniony, podczas kiedy inne uciekają od niego na koniec świata z przygodnie poznanym Cyganem, kiedy tylko w pobliżu przejedzie jakikolwiek tabor.

To nudziarz. Czyli mężczyzna zasadniczy. Solidny, ale bez wdzięku. Powie ci, że cię kocha raz, przed ślubem i nie widzi powodu żeby się powtarzać, skoro wiadomo, że on łatwo zdania nie zmienia.

Tryb życia będziesz miała ustalony raz na zawsze i nie licz na jakiekolwiek zmiany. W niedzielę obowiązkowo kościółek, potem obiad u jego mamusi i spacer całą rodziną na miejskim deptaku, żeby wszyscy widzieli. W ramach szaleństwa czasem lody na rynku. Na rocznicę ślubu kino i kolacja.

I bukiet z róż, choćbyś milion razy mówiła, że róż to ty akurat nie cierpisz.

Wczasy co roku w Międzyzdrojach, bo nudziarz lubi wracać w miejsca, gdzie te same kawiarenki z tymi samymi paniami Krysiami i upatrzone od lat miejsce na parawan.

Bardzo przydaje się w wychowywaniu wspólnych dzieci, a potem wnuków, gdyż jest to mężczyzna obowiązkowy, nie ma mowy, żeby cię porzucił z przychówkiem, choćbyś uciekła na biegun. Kiedy po zbudowaniu własnego igloo, otworzysz rano oczęta, on już się będzie krzątał przy zaparzaniu dzieciom ciepłej herbaty.

Więc z pewnych punktów widzenia jest to mężczyzna wręcz nieoceniony. Natomiast jeśli ty masz duszę podszytą odrobiną szaleństwa, możesz nie wytrzymać. Pewnej niedzieli do gotowanego po raz tysięczny rosołu spłyną twe łzy gorące, w sercu zagra cygańska muzyka i nic nie mówiąc nikomu pojedziesz w stepy Mongolii z najbliższym klubem motocyklowym.

On to weźmie na klatę. Zaprowadzi rano dzieci do szkoły i po drobnych perturbacjach życie potoczy się dalej bez większych zmian. Jeśli zdążysz wrócić, zanim na twoje miejsce zapisze się jakaś nowa kandydatka na żonę, zamówi ci terapię, bo jest oczywiste, że musiałaś zwariować, żeby porzucić życie tak fantastyczne.

Jeśli nie zdążysz, to masz problem, bo jemu bardziej chodzi o rolę niż o to, żebyś konkretnie to ty ją grała. Najważniejsze jest przedstawienie, nie aktorka.

Tak więc rozważ dobrze w swym serduszku, droga wiedźmo, czy lepiej ci będzie w solidnie ogrzewanym domku z łazienką, kiedy zawsze wiesz jak będzie wyglądało najbliższe Boże Narodzenie, czy wolisz poniewierać się w namiocie na festiwalu górskiej piosenki śpiewając do rana przy gitarze i skacząc przez ognisko.

Czasem życie z nudziarzem może dostarczyć nieoczekiwanej rozrywki. Kiedy na emeryturze będzie planował wspólną wycieczkę. I przedstawi jej program. Wizyta u lekarza, potem zwiedzanie domu starców, a na koniec spacer po cmentarzu.

Nie bujam, znam takich.

 

2 komentarze
  • Robert
    Posted at 09:21h, 07 grudnia Odpowiedz

    Parawan koniecznie z nadrukiem patriotycznym… 🙂

    • Wiedźma Radzi
      Wiedźma Radzi
      Posted at 10:18h, 07 grudnia Odpowiedz

      nie inaczej 🙂

Dodaj komentarz