Pasikonik

Wszyscy chyba znamy bajkę o koniku polnym i mrówce. Dla tych co nie pamiętają, przypomnę, że konik polny przygrywał sobie wesoło całe lato na skrzypeczkach i balował na imprezach z w zielonej trawie, podczas kiedy pracowita mrówka w pocie czoła przygotowywała dom i zapasy na nadchodząca zimę. Zima, jak to zima, nadeszła i kiedy mrówka w ciepłym domku konsumowała owoce swojego letniego wysiłku, konik polny wycieńczony głodem zamarzł na jej wycieraczce. Gdyż mrówka zirytowana jego letnim lenistwem ani myślała dzielić się z nim jedzeniem.

Wydawałoby się -sprawiedliwe rozwiązanie. Ale czy świat nie byłby odrobinkę nudny, gdyby zasiedlały go wyłącznie pracowite mrówki? Ja tam lubię pasikoniki. Czy taki świerszcz za kominem nie osładza aby trochę srogiej zimy?

Wśród mężczyzn ten typ także występuje, i to wcale nie tak rzadko. Regularną pracą zwykle się brzydzi, choć miewa chwilowe przypływy gotówki. Którą to gotówkę nieodmiennie przepuszcza na kolejny “pewny jak w banku” interes życia. Na normalny etat nie pójdzie, bo nie lubi rano wstawać. W ogóle ceni sobie swobodę czasowo-przestrzenną jak nic innego na świecie. Zwłaszcza gdy ciepło i słonko przyświeca.

Przy pierwszych podmuchach zimy rozgląda się gorączkowo za samotną mróweczką gotową przytulić go do gorącego serca. Niewiasty pracowite i zaradne wyczuwa na kilometr, od cwanych gap trzyma się z daleka. Kobiety zainteresowane statusem materialnym kandydata na narzeczonego brzydzą go śmiertelnie.

Jest elokwentny, oczytany i ogólnie czarujący. Można z nim miło i wesoło spędzać czas, nigdy się nie nudząc.

Samodzielne utrzymywania własnego pasikonika może być trochę męczące, wiec postulowałabym podzielenie się tym obowiązkiem z koleżankami. Zresztą konik jak to konik, bywa skoczny i długo w jednym miejscu nie usiedzi. Ale w zamian za dobrą kolację, pięknie nam zagra na swoich skrzypeczkach. Warto posłuchać.

 

 

No Comments

Dodaj komentarz