PÓŁ ŻARTEM

Całą swoją wiośnianą młodość byłam nieszczęśliwie zakochana w osobach płci odmiennej, choć bywało, że i tej samej. Owocowało to różnymi próbami literackimi i moja polonistka molestowała mnie w maturalnej klasie o polonistyczną olimpiadę. Jednak talent najwyraźniej był słabego zdrowia i uwiądł pod naporem słusznego skądinąd...

Obserwuję sobie ostatnio moich kolegów w czasie osławionego "kryzysu wieku średniego" i wprost nie posiadam się z uciechy. Co i rusz któryś odkrywa, że prawdziwe porozumienie dusz łączy go z panienką, która mogłaby być jego córką, o ile nie wnuczką, gdyby się nie ociągał na...

To chyba najtrudniejsza umiejętność na świecie, a wszyscy jakoś uważają, że potrafią to robić. I to dobrze. Ba, znakomicie. A nie umie co najwyżej druga strona. I dlatego trzeba się z nią rozstać i szukać dalej. Kochać. Bezwarunkowo i na zawsze. Pomimo wszystko. Tylko, czy tak...

Dyskusje pod ostatnim postem były gorące, ale szczęśliwie uszłam z życiem i nawet bez poważnych obrażeń. Także dzięki, moje kochane. Jak to mawia mój przyjaciel, życie to rozmowa. A czasem dyskusja i nie musimy się we wszystkim zgadzać, żeby się lubić i wspierać. Osobiście bardzo ubolewam,...

Czas jest jedyną rzeczą, której nie można kupić. Dlaczego tak głupio go tracimy? Mam już jeden wpis o tym dlaczego już na nikogo nie czekam,  ale temat jest na tyle ważny i powracający w rozmowach z Wami, że czuję potrzebę poszerzenia. Bo kwestia czekania dotyczy nie tylko...

Znalazłam taki komentarz pod postem reklamującym bloga, że nie, dzięki, nie zainteresowałaś wystarczająco żeby zostać, czy jakoś tak. Oczywiście, zrobiło mi się przykro, bo jak to nie zachwycam, skoro zachwycam, cytując Ferdydurke trochę na opak. I od razu przypomniał mi się kawał o facecie, który dał...

"Uderz w stół, nożyce się odezwą" głosi mądrość ludowa. Ostatnio nożyce dopadły Ewę Chodakowską, guru polskich wielbicielek fitnessu i właścicielkę idealnej sylwetki. Wrzuciła ona bowiem filmik, na którym padły słowa krytyki pod adresem ludzi w rozmiarze XXL odżywiających siebie i swoje dzieci w fast foodach....

Czytam sobie właśnie 1923-cią książkę o odnoszeniu sukcesu, tym razem "Jedną rzecz" Gary Kellera i Jay Papasan. Jak zwykle bestseller z listy "New York Timesa", jak zwykle genialna i na pewno pomogła milionom. A na pewno autorom, zupełnie tak samo jak książka "Biedny ojciec, bogaty...

Zastanawiałam się ostatnio, czemu w filmach o karcianych szulerach głównymi bohaterami są jednak zazwyczaj mężczyźni. Trafi się czasem jakaś twarda laska, licytująca miliony bez zmrużenia oka, ale na ogół Wielkim Szu z pokerową twarzą i pomysłami na super tricki jest zwykle facet. W ogóle magikami, iluzjonistami...

"Mieszkam w wysokiej wieży, otoczonej fosą"..-jak to śpiewał w zamierzchłych czasach Sztywny Pal Azji. Otóż czytam sobie, nie po raz pierwszy, o koncepcji tzw. nothing box, czyli tego najważniejszego pudełka w męskiej głowie. Bo podobno my to mamy w ślicznych główkach wszystko przemieszane jak makaron...