Ratunku!!! Wypisuję się z tego klubu

Może jeszcze chwilę wytrzymam, w celach badawczych, ale jestem u kresu sił.

Już mówię.

Ponieważ szczęśliwie udało mi się dożyć sędziwego wieku lat 53 (kto tyle żyje?!) to zapisałam się na fejsie do grupy „kobiety po 50”. Tak z ciekawości, żeby sprawdzić co tam u sympatycznych koleżanek, bo kolegów to ja już znam.

I chyba zacznę, jak Mickiewicz o Litwie, o tych kolegach niedługo: „Widzę i opisuję, bo tęsknię po Tobie”

Wierzę w kobiety. Lubię, przyjaźnię się, organizuję wyjazdy. Uważam, że jesteśmy lepszą połówką każdej pary.

Ale nie wiem, czy po paromiesięcznym pobycie w tej grupie nie zmienię zdania. I nie zacznę popierać kolegów, którzy wymieniają żony na młodsze modele. Bo CZASAMI może to być bardzo uzasadnione.

Nie wiem tak do końca czy to kwestia wieku, ale grupa jest wiekowo zdefiniowana. Głupio mi się, celem porównania zapisać do „30+”, choć po trzydziestce też w sumie jestem.

No bo tak. Publikują sobie dziewczyny fotki w postach powitalnych. I chwalą się, uzasadnienie, zadbanym, młodzieńczym wyglądem. Odzew jest częściowo życzliwy, ale zawsze znajdzie się menda, która zapyta „a po co Wy tak te fotki wrzucacie, wcale nie jesteście takie ładne?” albo „i po co się tak chwalić?”

Wrzuca kobitka fotkę z ukochanym wnusiem i podpisuje „najprzystojniejszy mężczyzna na świecie”. Komentarz : ” jak każdy wnuczek dla każdej babci”. Po co?

A, taka polska podpierdolka. Ten charakterystyczny sposób komunikacji w kraju nad Wisłą, nieznany w innych krajach. Taki swojski, bierno-agresywny, sposób reagowania. Bardzo charakterystyczny i chyba odpowiedzialny za powszechną chorobę nadciśnieniową. Bo niby nic takiego, a boli.

No, ale co Ty?

NA ŻARTACH SIĘ NIE ZNASZ??

„Coś się tak wymalowała?”- to do córki. I „coś Ty na siebie ubrała?” Znacie?

„Po co te nogi pokazujesz, do baletu cię nie wezmą” „Coś Ty taka wesoła jakby ci w kieszeń napluli?”

Oprócz podpierdolki jeszcze „wzdęcia godnościowe”.

Jedna z nich za nazwanie jej „laską” zagroziła, że mnie zgłosi do Facebooka. Tylko nie wiem, czy za mowę nienawiści czy za nieuzasadnioną reklamę.

I tak ranki i wieczory. Ale, o ile młodzież jakoś potrafi te swoje sarkazmy okrasić młodzieńczy wdziękiem i dystansem, to stare baby potrafią być już tylko zmierzłe, złośliwe i nieprzyjemne.( I proszę mnie nie pouczać, że określenie „stare baby” jest niegrzeczne, bo sama jestem starą babą i sobie mogę. Taki Żyd antysemita.)

I co najciekawsze, głównie dla siebie nawzajem. Bo facetom będą się podlizywać, schlebiać, udawać podziw i markować szacunek.

Cały jad, gorycz porażki życiowej i wszelkie frustracje wyleją na inne kobiety.

Zgodnie z tym jak jeden mój kolega odpowiadał w szkole na monitowanie „nie bij słabszego!” Krzyś na taką uwagę odpowiadał rezolutnie:” „Silniejszego się boję”.

I tu chyba tak samo. Wszystkie te patriarchalne, smutne, przemęczone i zawiedzione kobiety w wieku średnim, w życiu nie odważyłyby się po żadnym facecie pojechać tak jak beztrosko pojadą po innej kobiecie.

Piekło kobiet. Kociołek 50+.

 

 

8 komentarzy
  • Irena
    Posted at 15:25h, 20 października Odpowiedz

    no to rzeczywistość babska do Ciebie zapukała, ja od zawsze (w rodzinie, koleżanki, znajome) spotykam się zawiścią (choć nie ma powodu ale jestem troszkę inna pt. nie zależało mi na złapaniu chłopa i rozmnożeniu się, w dodatku wcale tego nie żałuję; mam poczucie humoru – i z czego ona się cieszy, ani urody, ani rozumu, ani forsy), poniżaniem i obrażaniem – to skutek mojej życzliwości branej za frajerstwo. Ludzie się naturze nie udali 🙁

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 18:37h, 20 października Odpowiedz

      no chyba żyję w bańce 😉 ale sama ją sobie stworzyłam

      • Ania Zwierciadłowska
        Posted at 09:16h, 21 października Odpowiedz

        Nie, ja też taka jestem. Zapewniam też, że jest nas więcej. Z fb przestałam korzystać ze względu na ilość pomyj wylewanych z każdego kąta na innych. Niestety nasze społeczeństwo pelne kompleksów, poniżane w dzieciństwie i zatrzymane w rozwoju nie jest gotowe na media społecznościowe. Lubujemy się w przemocy.Nie ma znaczenia wiek. Mam w pracy koleżankę, ma 39 lat. Z domu rodzinnego uciekła na drugi koniec Polski, gdy z wizytą przyjezdza mama bierze urlop żeby sprzątać (tak, jest ofiarą przemocy-nigdy dość dobra, nie kochana miłością bezwarunkową, ciągle udowadnia że jest warta kochania) sama kochać też nie potrafi. Lubi naśmiewać się z innych, w tym z męża I dzieci… i nie widzi w tym nic złego 🙁
        Dużo pracy przed nami.

        • M
          Posted at 12:03h, 28 października Odpowiedz

          To fakt, polskie społeczeństwo bardzo lubuje się w przemocy. Jeśli nie fizycznej agresji to chociaż werbalnej, ta wszechobecna szydera ze wszystkiego i wszystkich, a zwłaszcza z ludzi wrażliwych. To wyśmiewanie, wyszydzanie, czasem nawet w normalnej rozmowie. Mało jest w Polsce ludzi empatycznych, kreatywnych i przede wszystkim, nie zawistnych. W każdej populacji się trafią ale np. w polskim internecie (na polskich stronach typu fora, czy ogólnie, tam, gdzie gromadnie są Polacy) jest zdecydowanie więcej tej chorej szydery, agresji, przekleństw niż np. w UK, USA czy nawet w krajach europejskich wschodnich (,,zgodnie” ze stereotypem powinno być odwrotnie w porównaniu do ,,wschodu Europy”). Nawet ,,pieszczotliwie” Polacy lubują się w naśmiewaniu, wyszydzaniu z siebie nawzajem. Nie mówię, że np. w UK to nie występuje wcale bo to nie prawda. Ale raczej nie jest to cecha społeczna a indywidualna.To bardzo boli bo przecież mogłoby tak nie być. Tak, tak, zaraz ktoś powie, że przecież ,,nie strzelają na ulicach”. No tak, nie, bo nie ma takiego zezwolenia na broń i powszechnej świadomości, że można ją mieć przy sobie…

      • Irena
        Posted at 17:53h, 22 października Odpowiedz

        rodziny nie wybieramy, przełożonych i współpracowników też (tak, kilka razy zmieniałam pracę); sąsiadów j.w..
        prowadzisz kursy rozwoju osobowości, więc wiesz, że stwierdzenie „sama ją sobie stworzyłam” oznacza, że jesteś lepsza i mądrzejsza, bo cię wszyscy lubią a mnie nie i pewnie zasłużyłam na wszystko złe co mnie spotyka,
        tak więc nie mnie obraziłaś tylko siebie, no o bardzo mi smutno się zrobiło i bardzo proszę nie pisz, że jestem przewrażliwiona, po prostu bardzo źle znoszę zło

        • Wiedźma Radzi
          Posted at 19:06h, 22 października Odpowiedz

          what??? Po pierwsze nie prowadzę żadnych kursów, skąd ten pomysł? po drugie miałam na myśli, że zawsze szukam ludzi myślących podobnie jak ja i z tymi się zaprzyjaźniam. Nie mam pojęcia skąd twoja interpretacja.

  • Amanda
    Posted at 21:28h, 28 października Odpowiedz

    Ja za to dzisiaj byłam na fantastycznych warsztatach właśnie z osobami głównie 50 + (kobietami i jeden chłopiec młody) i atmosfera była niesamowita. Fantastyczne panie, ze wsi (nie, nie z miasta właśnie) z pasjami! Atmosfera luźna, panie chwaliły się talentami i podziwiały nawzajem, ale nie przechwalały i zero krytyki hejterskiej i agresji. To chyba nie zależy od wieku tylko stanu duszy i umysłu… Znam i młodzież bardzo hejterską i zawistną i agresywną. Może to też kwestia pewnych społeczności w obrębie populacji, nie wszędzie agresja jest jednakowa.

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 06:50h, 29 października Odpowiedz

      no pewnie, w tej grupie też jest sporo fajnych

Leave a Reply

%d bloggers like this: