Smutne losy małej Wendy

No, wszystkie pamiętamy mniej więcej o co chodzi w historii Piotrusia Pana I Wendy. I jakie fajne jest uciekanie z domu żeby sobie polatać, zwiedzić magiczną wyspę i pohasać z piratami.

Gorzej bywa kiedy taka Wendy naprawdę spotka swojego Wiecznego Chłopca, który nie chce dorosnąć. A całkiem do bani, kiedy sobie z nim zrobi dzieci i zamiast latania i wróżek zostają nudne obowiązki. Piotruś jak to Piotruś, lata sobie nadal. Nikomu nie obiecywał, że dorośnie.

Ale wiecie, rozumiecie, nasze Wendy sobie świetnie radzą. Po prostu biorą to wszystko na klatę i dają radę. Niezależnie od tego, czy nasz Piotruś całkiem dał w długą, czy zostaje nam na stanie po prostu jako kolejne dziecko do zaopiekowania.

Tyle, że nie obywa się bez kosztów. Wydatki energetyczne są na tyle duże, że mało której Wendy zostaje umiejętność latania, choćby w niedzielę po podwieczorku. Wendy raczej stają się mocno zgorzkniałe i z szeregiem pretensji do świata. Szkoda, że do świata, a nie do swojego rozeznania w rozróżnianiu gatunków męskich. Bo podgatunek Wieczny Chłopiec wcale nie jest taki znowu trudny do rozpoznania. A podatność na jego urok polecam sobie zrealizować w wakacyjnym romansie, w normalnym życiu zaś omijanie szerokim łukiem.

Ale my tu nie o tym.

Niestety, jest jeszcze jedna przykrość, która czeka na nasze Wendy, kiedy już odwalą całą czarną robotę. Otóż okazuje się na finiszu rodzicielskich powinności, że to beztroski tatuś zapisał się bardziej pozytywnie w pamięci dzieciątek niż skwaszona mamusia wymagająca udziału w domowych obowiązkach i egzekwująca odrabianie lekcji.

Tatuś, jeśli tylko nie okazał się kompletnym wałem i nie olał pociech całkowicie, bywa tym super kumplem, z którym się robiło mamusi głupie kawały i broiło kiedy nie patrzyła.

To z nim były te najfajniejsze wycieczki, z których zgarniała wkurzona mamusia, kiedy już uciekł ostatni autobus. Zamawianie pizzy i litrów coli. Z nudną mamusią za to potem wizyty u dentysty i wyżywanie się na niej, kiedy tatuś po raz setny nie dotrzymał słowa, zapomniał o umówionej wizycie i znowu nie zabrał do Maca. I nie przyszedł na szkolne przedstawienie, bo miał milion ważniejszych spraw.

Co z tego dla nas, drogie Wiedźmy?

Nie namawiam, oczywiście, do olewania pociech, to nie ich wina, że wy byłyście ślepe, głuche i niespełna rozumu, jak prawdziwa miłość.

Natomiast już zostawianie takich z grubsza podrośniętych dzieciątek, jeśli już nie na wychowanie, to na bardzo dłuuugie wakacje tatusiowi, sprawdza się wprost znakomicie.

Czasem potrafi uratować związek, znam przypadek, kiedy po roku takiego eksperymentu facetowi pomysły rozwodowe przeszły jak ręką odjął i bardzo sobie docenił obecność żony w domu. Wcześniej wszystko co robiła, żeby on mógł spokojnie pracować (bo to akurat nie był przypadek Piotrusia), zbywał wzruszeniem ramion, takie to było proste i mało ważne. Po roku łączenia obowiązków pełnoetatowego ojca i przedsiębiorcy gotów był żonę na rękach nosić za to, że wróciła na posterunek.

Poza tym, rzeczy, które naprawdę MUSZĄ być zrobione, jest już wystarczająco wiele, żeby sobie dodatkowo nie dokładać. Zupa naprawdę może być ugotowana na 5 dni, a okna myte wtedy jak już świata nie widać.

No i dobrze jest jednak starać się zachować tą odrobinę fantazji i umiejętności latania, które przecież też mamy.

Nawet jeśli ma to nas narazić na zarzut egoizmu i krzywe spojrzenia sąsiadek.

I pretensje bombelków.

 

 

 

[social_share show_share_icon="yes"]
4 komentarze
  • Amanda
    Posted at 16:34h, 24 lutego Odpowiedz

    Obawiam się, że Wendy z tego kraju za bardzo nie polatają 🙁 Wojna się zaczęła, jak wytłuką tych co mniej powalonych, to dalej Polki będą się bić o gó…, które zostanie, jak to w historii bywało. No chyba, że wreszcie otrzeźwieją. Nie wiem, czemu polskie kobiety tak nadskakują, polscy mężczyźni są (w większości) wybrakowani i na swoim punkcie to mają już nawet nie kota a chyba kaszalota (od tej golonki i piwska :)) Widać po ,,bulu” na każdym kroku w internecie i nawet w rozmowach nieraz słychać. Ego większe od wiadomo czego 😉

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 21:52h, 26 lutego Odpowiedz

      aż im zazdroszczę tego samozadowolenia

  • Anna Danilczuk
    Posted at 09:44h, 26 lutego Odpowiedz

    Święte słowa.Ten post powinna sobie każda młoda dziewczyna wydrukować,powiesić nad łóżkiem i co rano przeczytać.Myślę jednak ,że żeńska część młodzieży już nie jest taka głupia , uczą się ,pracują i całkiem rozsądnie myślą (obserwuję swoją córkę i jej koleżaniki ) 🙂

    • Wiedźma Radzi
      Posted at 21:53h, 26 lutego Odpowiedz

      miejmy nadzieję

Leave a Reply

%d bloggers like this: