Światła obowiązkowe

Jeden inteligentny mój kolega porównał zachowanie mężczyzn i kobiet w życiu do prowadzenia samochodu i stwierdził, że kobiety jeżdżą na światłach krótkich, a mężczyźni na długich.
Czyli kobiety ogarniają lepiej to co mają pod nosem, podczas kiedy mężczyźni skupiają się na celach dalekosiężnych.

Łatwo to uzasadnić na gruncie ewolucji. Podczas gdy kobiety zbierały owoce w pobliżu jaskini, w dodatku jednym uchem nasłuchując, czy nie zbliża się niebezpieczeństwo, a drugim, czy dziecko nie płacze, mężczyźni wypatrywali zwierząt do upolowania, więc wzrok mieli ustawiony na obiekty raczej dalekie i szybko się poruszające. Do dzisiaj niektórzy faceci są tak skupieni na dalekich celach, że w rezultacie potykają się o własne sznurówki. Przyjmijmy więc, że ta koncepcja coś w sobie ma.

Para dzieląc w ten sposób kompetencje tworzy dosyć zgrany duet. Pozornie. On się skupia na karierze zawodowej. Ty mu ogarniasz dom i dzieci, żeby mu się nie plątały pod nogami. Pamiętasz, że on z bliska źle widzi, lepiej żeby nie rozdeptał potomstwa.
On rozwiązuje problem światowego kryzysu oraz odbywa zamiejscowe szkolenia i zalicza imprezy integracyjne. Ty pamiętasz o zmianie pościeli i terminach szczepień. Odbębniasz wywiadówki i kinderbale. Kompletujesz stroje na kolejne jasełka i wyprawki przedszkolne.
Dobrze jeszcze, jeśli harując w pocie czoła robi majątek, a Ty nie podpisałaś intercyzy.
Albo skupia swój wzrok sokoli i wszelkie talenty na zostaniu uznanym artystą, na przykład reżyserem. Jest wtedy szansa, że uwzględni cię w podziękowaniach za Oskara.
Gorzej, jeśli mimo ogromu koncentracji wzrokowej na dalekich obiektach, jedyne, co dostrzeże, to zgrabny tyłek sąsiadki. 

Poza tym, chciałabym zauważyć, że polskie prawo nie przewiduje podziału emerytury między małżonków, jeśli pracowało tylko jedno z nich. Ani podziału dyrektorskiego stołka między dwa tyłki przy ewentualnym rozwodzie.
Kobieca tendencja do jazdy przez życie na krótkich światłach powoduje niestety często życiową kraksę.

To, że zaszłaś w upragnioną ciążę, nie musi oznaczać, że już po miesiącu położysz na biurku szefa L4, bo chociaż ciąża zdrowa i niepowikłana, to Ty jesteś w stanie skoncentrować się już tylko na swoim brzuchu. Jeżeli masz fajną pracę, traktuj ją serio, ciąża nie trwa wiecznie, macierzyński też. Koncepcja przymusowego tacierzyńskiego jest wcale niegłupia, wielu mężczyzn odkrywa, że ojcostwo jest fajne, kiedy poprzebywają z maluchem 24 godziny na dobę. I cholernie męczące też. Prawdopodobnie nigdy nie usłyszysz już pytania, co ty własciwie robiłaś cały dzień, że padasz na nos o 19.
Nie zawsze będziesz matką małych dzieci, jeśli skupisz się tylko na nich, to z czym zostaniesz kiedy dorosną? Wydaje ci się, że to trwa wieczność? Nieprawda. Dzieci są gośćmi w domu, stałymi mieszkańcami jesteś Ty i twój partner. Poświęć mu uwagę. I przede wszystkim sobie. Jedno jest pewne. Całe życie spędzisz z jedną osobą. Sobą.

Włącz długie.

 

 

No Comments

Dodaj komentarz