Właśnie przeżyliśmy koniec świata. Bo świat, który znaliśmy, już nie istnieje. Świat bez granic i świat nieograniczonej konsumpcji. Nieustannych podróży i ciągłego bogacenia się. Świat uporządkowany, bezpieczny i stały. Ponieważ żyję już naprawdę długo, to mam na koncie co najmniej jeden koniec świata. Tamten świat też wydawał...

Gdyby toksynę botulinową przepompować z kobiecych twarzy do miejskiego wodociągu to cały Nowy Jork padłby trupem w ciągu pół godziny. Jak pewnie większość światowych metropolii. Może to i mądrzejsze starzeć się z godnością, ale niestarzenie się jest o niebo bardziej przyjemne. Chociaż zalecałabym jednak umiar,...