Już pierwsza część, czyli "Sapiens" była ciekawsza niż najlepszy kryminał, ale "Homo deus" to po prostu thriller mrożący krew w żyłach. Yuval Noah Harari kreśli w nim taki obraz rzeczywistości i taką wizję przyszłości, że zaczynam się cieszyć z własnej śmiertelności. A wszystkiemu winni biolodzy. Najpierw...