Tytuł pożyczam z filmu Polańskiego, polecam amatorkom tzw. studiów nad mroczną naturą człowieka. I psychologicznej głębi. Może sobie obejrzę w jakiś listopadowy wieczór, żeby się dobić w okresie jesiennej chandry. A skojarzyło mi się z wpisem jednej z moich ulubionych blogerek, czyli Poli Ann o romansie...

Zastanawiałam się ostatnio, czemu w filmach o karcianych szulerach głównymi bohaterami są jednak zazwyczaj mężczyźni. Trafi się czasem jakaś twarda laska, licytująca miliony bez zmrużenia oka, ale na ogół Wielkim Szu z pokerową twarzą i pomysłami na super tricki jest zwykle facet. W ogóle magikami, iluzjonistami...

Jak twierdził Francois de La Rochefoulcauld "Hipokryzja to hołd składany cnocie przez występek".  Psychologia natomiast twierdzi, że to co najbardziej potępiamy u innych, to nasz wypierany w nieświadomość cień. Im ktoś bardziej oficjalnie świętoszkowaty, tym ciekawsze jego skrywane fantazje. Spektakularny upadek posła Pięty bardzo przypomina...