Bardzo mi się zawsze podobało to powitanie z Pandory. Nie mam nic przeciwko optymistycznemu "Dzień dobry", ale jakby to było inaczej, gdybyśmy drugiemu człowiekowi na powitanie mówili "Widzę Cię". I naprawdę go widzieli. Nie poprzez pryzmat swoich wobec niego oczekiwań, zdolności do spełnienia naszych potrzeb...

Zakładając, że w ogóle chcesz coś zmieniać. Bo może masz już fajne, spełnione życie, którym potrafisz się cieszyć na co dzień. To bardzo gratuluję i zapraszam do podzielenia się sposobami osiagnięcia tego stanu. Jeśli jednak czujesz, że żyjesz według cudzych scenariuszy, czas przecieka ci przez...