WYCHOWANIE BEZ PORAŻEK
– dlaczego nasze dzieci uratują świat?

Nie wiem, czy pamiętacie "Balladę o torreadorze" niezapomnianego Wojciecha Młynarskiego? Otóż w słynnej szkole torreadorów mistrz tłumaczył młodym adeptom sztuki walki z bykami, że tajemnicą sukcesu na corridzie jest sztuka uników. Mam czasem wrażenie, że mężczyźni jakimś tajemniczym sposobem teleportują się do owej szkoły już...

Pamiętam takie zjawisko z przedszkola i szkoły, jak się dziewczynki na siebie "obrażały". Coś tam jedna drugiej powiedziała, czy zrobiła i następował groźny komunikat "nie odzywam się do ciebie". Winowajczyni, jeśli chciała się pogodzić, chodziła za obrażoną koleżanką tak długo, dopóki nie udało jej się...

Jak pamiętamy, najukochańszy ze wszystkich misiów, bywa również nazywany Misiem O Bardzo Małym Rozumku. Niesłusznie i niesprawiedliwie, bo jak się okazuje, jego postępowanie, pozornie naiwne i głupiutkie, nacechowane jest tak naprawdę ogromną życiową mądrością. O tym świetna książeczka "Tao Kubusia Puchatka", gorąco polecam. Nasz miś, nie...

Obecnie obowiązuje ideologia, że najważniejsza jest rodzina i rodzice mają prawo wychowywać swoje dzieci jak chcą. I potrafią....

Pamiętacie ten kawał o Jasiu, kiedy w wypracowaniu na temat "Matka jest tylko jedna" zacytował ojca, który na polecenie przyniesienia dwóch flaszek z kredensu krzyczy w stronę kuchni "Matka, jest tylko jedna!" Przypomniał mi się ten zacny dowcip w czasie dyskusji na jednym z moich ulubionych...

Diabetes mellitus czyli cukrzyca to poważna choroba, obecnie dość powszechna, którą prawdopodobnie płacimy cenę za dostępność cukru w kulturze agrarnej. Znamy dwie jej odmiany, typu pierwszego i drugiego, ale nie o wykład medyczny tu chodzi. Chodzi o biologię i fakt, że mechanizm, który pomagał przetrwać w...

Komedię pod tym tytułem zapewne znamy wszystkie, stara, ale jara, jak to mówią. W stylu Monthy Pythona, przy czym humor angielski jest, jak wiadomo, specyficzny. Ja mam trochę słaby refleks i muszę sobie oglądać trzy razy, żeby zrozumieć. A tematy rybne przyszły mi do głowy tak...

Może to mało świąteczny temat, a może właśnie na czasie. Bo czytam sobie oto wstrząsający artykuł o zjawisku pozbywania się starszych krewnych na okres świąt. Oddziały interny pękają w tym czasie w szwach, babcie i dziadkowie wepchnięci przez najbliższą rodzinę do szpitala pod byle pretekstem,...

Od razu mówię, że mnie nie. Ja ich uwielbiam i jestem z nich dumna, zwłaszcza, że w przypadku dwóch egzemplarzy przyznaję się do współautorstwa i podpisuję obiema rękami. Natomiast autorzy artykułów o tym pokoleniu, urodzonym w latach 1980-2000 (mniej więcej, różnie to jest podawane) zazwyczaj biadolą...

Czytam sobie "Wielką czwórkę" Scotta Galloway'a i pierwsze co przychodzi mi na myśl to to, że politycy są jak ci generałowie, którzy zawsze są przygotowani do wygrania poprzedniej wojny. Zupełnie jak Francuzi, ktorzy po pierwszej wojnie wybudowali linię Maginota, żeby zatrzymać następną inwazję, a Hitler...

Niezorientowanym wyjaśniam, że w gwarze śląskiej basztard to inaczej krojcok, inaczej hybryda, czyli mieszanka. Czyli ja. Tata rodowity Ślązak, wnuk śląskiego powstańca, za którym po wojnie dzieci ludności napływowej wołały w szkole "Niemiec". Mama -kresowianka spod Lwowa. Dla rodziny męża-Ruska. Pójdźmy krok dalej. Jedna babcia...

Pewnie się narażam, ale jakoś nie potrafię podzielić tych wszystkich wzniosłych uczuć patriotycznych z okazji stulecia niepodległości. Może to dlatego, że po wielu życiowych nauczkach, nie lubię przepłacać. A może dlatego, że ze wszystkich szkolnych przedmiotów najbardziej przemawiają do mnie biologia i matematyka. Albo z...